sacrum

miłość i zbrodnia
nad rozlewiskiem przecież to niepoważne
tam gdzie fascynacje są zaaranżowane
mamy łatwiej
wtedy gaża przychodzi sama
gorzej w miejscach gdzie trzeba być
zdanymi na żywioł który unosi
a mówilaś że góry nie istnieją

same z siebie w pochmurne dni
a mnie sią wydawało
że podczas deszczu nie trzeba
zakładać pętli na szyję żeby nie zwariować
ani śliniaków żeby nie upaprać się cumulusami

w wieczornych rozmyślaniach
nigdy nie zapomnę co do tego nie ma dwóch zdań
jak tańczyłaś natchniona w kroplach
stopami bosymi od kałuż których byłem świadkiem

nie wiem co się dzieje
ale granic nie przekroczę nawet dla ciebie
dopóki trwa sezon na papier
będe pisał do czasu aż zrozumiesz
że wszystko w twojej zmysłowości

teraz odpocznę
zmęczony nie potrafię na wyrost
wybierać bogów w czasie nieba
kiedy ty
jedyną moją prócz golgoty
3
56 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
zgrywus
firlo 13 lat temu
tak? :)
gizela1 13 lat temu
zdecydowanie
firlo 13 lat temu
wydaje Ci się tylko ')
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie