po rycersku

jeśli zechcesz wystarczy szept
długi od dotyku
aż po podwórze na wsi
zmrok w wysokich drzewach
a za drzwiami szemrzący potok
wylewasz patrząc przez okno
na wierzby które również

dziewczyno pełna kwiatów
jestem prawdą
pożądaniem i krzykiem wiosny
bocianim gniazdem spacerem po równinach
zbóż dłońmi splecionymi w warkocz
pocałunkiem na który czekasz
z zagraconym umysłem
gdzie czerwień zsuwa sukienki
z ramion chcę się napić na pamięć
do syta
tej nocy położę się obok
niech księżyc pęka z zazdrości
na białym koniu zabiorę cię z wieży
do nieba w srebrnej zbroi

lub całkiem bez
6
31 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie