pamiętniki ze śladów na piasku
•
pachniałaś latem i solą
fale szumiały rozlewając szepty
po drugiej stronie słońce wschodziło błękitem
wciąż słyszę jak śmiejesz się do mnie
całą szerokość plaży
po brzegi wypełniając obrazami z nocy
potem mówiłaś i mówiłaś
a ja słuchałem zapatrzony po horyzont
w twoich oczach było niebo
teraz cisza
ze wszystkich rzeczy martwych
najbardziej nie lubię milczenia
fale szumiały rozlewając szepty
po drugiej stronie słońce wschodziło błękitem
wciąż słyszę jak śmiejesz się do mnie
całą szerokość plaży
po brzegi wypełniając obrazami z nocy
potem mówiłaś i mówiłaś
a ja słuchałem zapatrzony po horyzont
w twoich oczach było niebo
teraz cisza
ze wszystkich rzeczy martwych
najbardziej nie lubię milczenia