odświetlony

świat przez okno zawsze wygląda na oścież
mistyfikacja czasu orfeuszy
którzy śpiewem spełnień fałszują widoki
odwróconych wieczorem
nie da się oszukać
prawd w zatrzymaniu kojarzonych z praktyki
parapetów obscenicznie kamiennych
gdzie jedynie kilka kwiatów otwiera koloryt
kiedy liczy się tylko to co u wylotu

skrzydła
potokiem powietrza wolne od objaśnień
olśnione szaroburym kotem
co dupsko grzeje z natury myślami w ptakach

poukładać przejaśnienia nie jest wcale łatwo
ale zawsze trzeba próbować
na oścież świata otwartego przez okno
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie