przenikam w głąb
symfoniami dłoni
przeplatając dreszcze
aromatycznie przyśpieszasz mi puls
zmysłowa intymnym dotykiem
przechodząc w akordy pocałunków
ta melodia nie ma końca jest we mnie
wciąż gra
nawet kiedy nie chcę
w rozchyloną czerwień truskawki
lepkie drżenie i schłodzony szampan
dziką pasją pożądania
podajesz na tacy wyobrażeń
zachłannymi ustami
jak dziecko lizaka pochłaniam
wszystko smakując rozkosz
nie potrafię inaczej
symfoniami dłoni
przeplatając dreszcze
aromatycznie przyśpieszasz mi puls
zmysłowa intymnym dotykiem
przechodząc w akordy pocałunków
ta melodia nie ma końca jest we mnie
wciąż gra
nawet kiedy nie chcę
w rozchyloną czerwień truskawki
lepkie drżenie i schłodzony szampan
dziką pasją pożądania
podajesz na tacy wyobrażeń
zachłannymi ustami
jak dziecko lizaka pochłaniam
wszystko smakując rozkosz
nie potrafię inaczej
1
9
97 odsłon