niekiedy

Miłosne
wstęgami czasu
snu o wieczności we dwoje
nie zatrzymuje spóźniony anioł

życzenie absurdalnie niemożliwe
staje się faktem

biała prawda maluje swój obraz
kiedy słonoczerwone "być może"
nie jest tylko grą w wyimaginowane

być może także
na zakręcie jutra chabrową balladą
poproszę cię o dłoń
tak
byśmy dopływem promieni w równinach zbóż
tylko we dwoje
poszli na długi spacer

a nasze za wszelka cenę
nie tuliło nadziei pusta obietnicą
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

firlo 14 lat temu
dziękuję :)))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie