niedokształcony

Erotyczne
bez przeszkolenia wezwany do tablicy
cały w twoje plamy
na skraju upokorzeń wstaję o świcie bogów
jak nieudolny kelner serwując posłannictwo
do śniadania z zasuszonych motyli

pukasz w moje jestestwo
ku niemalowanemu głodna końcówką serii
oddzielając szepty od śladów sztuki pisania
rozmów z gatunku nieuniknionych

wypaczone treści nie są strawne
trzewia niedowierzań wywrócone do góry niebem
niewymuszeniem
czekają na kolację z osocza
kolorytem nocy chcąc zamienić zimny erotyk
w bezwstydny upał orgazmów
płynących morzem od tajemnicy do zapachu kobiety
od wilgoci rozchylonych ud
szerokim pragnieniem
do nabrzmiałości sutków strzelających pożądaniem
prosto w granice wytrzymałości

proszę naucz mnie i nadaj mi imię
tak bym nie musiał już więcej
przytulać poranków bez tytułu
3
57 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

firlo 13 lat temu
zapewne :)
takietam 13 lat temu
trzewia niedowierzań wywrócone do góry niebem do śniadania z zasuszonych motyli - to lepsze jak ten ryż z rybą w glonach?
firlo 13 lat temu
lepsze :)
karioka83 13 lat temu
Puenta z ostatniej strofy- piękna...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie