nie całkiem z bliska

przemyconymi resztkami wyobraźni
skrzętnie ogarniam co było
co będzie
nie śmiem nawet marzyć
teraz nabrało lepkiej słodyczy
barwy tęczy pogubiły szarość
po prostu jesteś
daj mi łyk ze źródła
to takie niewymagające
nie zgubię więcej rozkoszy
nie mogąc pozwolić na kolejny trans
bądź moja naturalnie
wysublimowane krople pożądania
nocą zabiorę na pamiątkę
śniąc o bogactwie doznań
kiedy znów wyjdziesz bez słowa
nieoczekiwane
trzaskając zamkniętymi drzwiami
6
41 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
,, Kiedy znów wyjdziesz bez słowa/ trzaskając zamkniętymi drzwiami... Ta fraza jest b. ciekawa :) A czy nie powinno być ,, nieoczekiwanie? Nie masz tam literówki?
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie