mam ważki powód by przemówić

tyle jest miejsca wokół przejaśnień rozumiem już inaczej
z prawej czy z lewej opowiedz mi o stronach pełnych zakrętów
kiedy niepewność nosimy w sobie tak naturalnie
jak matka kocha swoje dzieci
inaczej mówiąc dosyć teraz niedole poproszę o ciszę
w cieniu słów kładąc wszystkie za i przeciw
zastygniesz w uniesieniu nieuśmiercona życiem
krótki fragment rozmowy biorąc za pewnik
zbudujemy nową przystań dla dialogu parząc na zielono
liśćmi herbaty w czasie kiedy wyłącznik czajnika przerwie hipnozę
w niedowierzaniu schowasz łzy głęboko do kieszeni
na tyle na ile zapragniesz obiecam ci że zostanę wyciągając dłoń

brwi nie muszą być dłużej zmarszczone jesienną handrą
zapisany po próg dostrzegania myślami ustalę twój świat
i opowiem wszystko o przyszłych wiosnach pamiętając jednocześnie
o tym o czym na dzisiaj nie zdążyłem powiedzieć ci wczoraj
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
jak to na zakretach/nie na każdym wychamujesz/cgyba że dobrze prowadzisz/nawet w ciemno czy we mgle pognasz/choć nie każdemu to pisane/jak też szczeście się w życiu ma/bez czaru za i przeciw/intuicję trzeba mieć bez mapy w:):)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie