life

na ubitej poniewczasie
niebajka o rybaku i złotej
przestrzenie w moich snach
pachną rybą
ziemia przejściem w czas apokalipsy
nie daje spać
kiedy niebo zuchwałe nad głową
autotworzy można by rzec
cichociemne z ramionami ku górze

gwiazdy ćmy i motyle
tyle z tego
wszystkiego taniec cyganów na wysypisku
trzy strofy o herbacie
kwaśnym mlekiem rozlanym
i pijemy za zdrowie bo tak lepiej
savoir vivre napromieniowanych
do deszczu nie jest przecież tak daleko

wykreślanki plam na słońcu
a wszystko zależy od tego czy kogoś
obchodzę do za i przeciw
słdkiego miłego trochę mi zabrakło

tym razem od studni
dudni z piany pysk
a całość na własny użytek
wersami na oko
jak liczność czasu który uczy pogody

na ubitej poniewczasie
bajka rybaka o złotej
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
dobry wędkarz łapie dobre ryby bez względu na niepogodę/ od źródla gór bo Bałtyk
co wpada w Ocean co jasny płomień z głębin ma :)
K
kaja-maja 12 lat temu
dobry wędkarz łapie dobre ryby bez względu na niepogodę/ od źródla gór po Bałtyk
co wpada w Ocean co jasny płomień z głębin ma :)
4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie