kiedy zawołasz

Miłosne
bezpowrotnie pogubię słowa
zanim jeszcze

spróbuję nie mówić na dwa
literowe danie choć nie zawsze smaczne
niekoniecznie śmierdzi iluzją

"nibylitery" w moim menu
nie serwują kłamstwa
nic nie sugeruję cieszę wyobraźnię

wiem że nie jestem ideałem
lecz kiedyś się przekonasz
usłyszysz dotkniesz zobaczysz
jak tańczy rozśpiewane w klatce

bym nie umarł czekaniem
z zepsutego zegara wyskoczy kukułka
a my rozszerzymy źrenice na pragnienia

wtedy zapalisz moje zmysły
a po każdej szalonej nocy
będziesz smakować porannym papierosem
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Mają klimat te Twoje wiersze... :)) Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku :)
firlo 14 lat temu
:))) buziak
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie