kiedy jestem taki termojądrowy

Miłosne
igrasz z tym ogniem
ale wiesz że się nie poparzysz

war pod kopułą patrzę
gorąco a nawet upał
i nie mogę oczu oderwać

świeżość zmysłowość i ciało
rosą o poranku

twoja kobiecość

wtedy cały stoję
napięty do granic erupcji
wulkan

jesteś jak termiczne zagrożenie
w łóżku którego pragnę
leżysz tak spontanicznie naga

płoniesz wraz ze mną
i tylko zerkasz zalotnie
a ten blask tak cudownie twój
oświetla moje serce

po tej nitce idąc do kłębka
rozsupłałem cię
5 1
37 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Gorący dzień i gorący wiersz... ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie