kamienne parapety

kiedy bujasz w obłokach
listy napisane a niewesłane
z teorii trwoniena pod klepkami
odlatują w autoportret podniebnych

myśli czy wystarczy
strachu na przystanku w szczerym polu
bym mógł bać się jedynie o siebie

ta historia nie jest wyjątkowa
po mojemu
prosto z mostu daje po oczach
kiedy granice są nie uchwytne
oślepia nasze pióra
cierpkie od niewiniątek
nienasyceniem które nasiąkło łzami

z ostatniej chwili
nie przekreślaj ptaków
nie zatrzaskuj drzew w sobie
jeszcze raz
otwórz życzenia na oścież
na urodziny
podaruję ci okno pełne horyzontu
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

llukas13 13 lat temu
podoba mi się, zwłaszcza końcówka, pozdro
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie