imieniem wiosny

Miłosne
rozsmakuj wszystkie szepty
w jeden ciepły krzyk tańczyłaś boso
jak natchniona na deszczu kiedy kapałem

teraz dotknij mnie na wyrost
by słowa nie w pajęczynę
obrosły a potem usiądź
w gadającym fotelu pomasuję ci skronie
kiedy powie w twoim imieniu
ciągle jeszcze
niebem rozbłysłym nade mną

o północy przyjdziesz sama
w już nie rozdarte dotykanie na dwie ręce
z premedytacją odczytasz ten wiersz
będąc po drodze do latających zegarów

otwórz swoje drzewa
twój klucz jest moim azymutem
teorią ciepła spragnionych ust
na talerzu pokładam gołębie serce
by czas nie rozkładał bezradnie rąk
w coś więcej niż podmuch nirwany
serwuję cząstkę siebie w ultimatum atomu

jak ten jeden nocny ekspress
chce być
stacją w przekaz niedramatycznie śmieszny

wtedy otwórz
a nazwę cie drzwiami
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
otwiera drzwi witalnością świeżą,porywa z radością w swoje ramiona,pełnym bukietem emocji a od jej pocałunków ciepłych ciało nabiera rumieńców,imieniem swym bardzo przyciąga,cudowna jest WIOSNA w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie