fantazjonalnie

Miłosne
w manifeście wznoszenia
czasami trzeba
sięgnąć poza stereotyp
wydobyć tęczę napisać list do szefa
zwalniam się dupku miłego

szukając smaku
kleksy wylane na pętlę egzystencji
łatwo wymazać marzeniami
kiedy nie wszystko jeszcze stracone
w podróży myślowodem
bezsenność nakarmiona nazajutrz
prowadzi do jutra przy twoim stole

chcę twoich szaf łóżka
wanien kranów otwartych okien
i drzwi na oścież
z dużą dziurka na klucz

to nie są zachcianki idioty
kocham wszystkie twoje zakamarki
niech żyją
obsesjami nocy w kolorze karminu
5 1
37 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
~~~~~~~~~:))))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie