echem twoich słów

Miłosne
odbijam żywe teatry
pieszcząc noce
tulę jak skarb na końcu tęczy

przystanąłem na pomoście
patrzę w dal twoimi oczyma
zmarszczki na wodzie odbijają kolory
zapachem kobiety
rozświetlają drogę poszukującym
eden jest tak blisko
światło chowa się za mój wstyd

barwy życia obnażają nagie myśli
zapisane niebem
najczulej
dla kontrastu z naprzeciwka
podaruj mi rozdwojenie języka
kiedy po drugiej stronie
słońce wzejdzie błękitem
pocałuj tak jak potrafisz

rzucimy boga na kolana
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Fajnie powiedziane... ;) a ,, patrzę w dal twoimi oczyma podoba mi się bodaj najbardziej...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie