echem od zmierzchu do świtu

blakną wyżyny snów bajeczką
o pragnieniach przygniecione
umieraniem kolorów ponad
niebem motyle przestają latać

jeśli mówię kocham w sztucznym
świetle kwitną kwiaty
nieporozumień kiedy milczę sens
jak robak w garniturze pełen dylematów
przeprowadza sekcję zwłok
na chęciach lepiej wyjść ta noc
zostawia smugi na ciele są realia
na miłość

nie ma czasu
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

firlo 13 lat temu
:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie