dudek

twarzą w twarz poezja ptaków
ucieka w słowa zbielałe od obietnic

wystrychnięty na obraz i podobieństwo
pisałem pocztówki do być
gdybyś zechciała odtworzyć ich bieg
minionych przewinień nie starczy
by złapać oczka pogubione w pośpiechu

przyjrzyj mi się uważnie
wsłuchaj w trel zakręcony w obłoki
siedzę na drzewie które sama zasadziłaś
zrobiony w szum wiatru odbijam echo
czując się tym
co dumnie noszę na głowie

nadziei wypatruję stojąc w oknie
sam na sam z poezją ptaków
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie