chwile

Miłosne
te gorzkie
wypijają białą krew
wzburzoną
pojmowaniem piekła

sprawna inaczej
estetyka uczuć
kiedy oczy zamknięte
by nie patrzeć na podłość
zimowy świat
bez aniołów
trąca politowaniem szczura
z daleka
drążącego kanały niebytu

nie ma cię
tylko nicość
zimno
noc ubrana w samą czerń
nie oddycha

te słodkie
spacer do cukierni
zlepiają czerwone momenty
w ogromne bądźmy
kwitną liście na moim drzewie
zielonym
kiedy kolorowo pachniesz kwiatem

jesteś
czuję ekstatyczny szept
drżenia powiek
spocone pomięte prześcieradła
błagające o jeszcze

zespolenie natury
jedno przedłużeniem drugiego
rozszerzone źrenice
świat na haju
ciałem
sklejonym w nirwanę

trwamy pośrodku
9
108 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Dobre:) Tak po prostu.
ms 14 lat temu
cześć Kajus, masz Ty kondycję... :)))
firlo 14 lat temu
JKZ ... dzięki :)
firlo 14 lat temu
nie znam faceta ... pozdrawiam :)
oskar 13 lat temu
Dobry wiersz, tak...dobry!
karioka83 13 lat temu
Znam ten stan... Całkiem przyjemny... ;))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie