chcę czuć imperatyw twoich ust

z głową w chmurach
chodziłem po linie
nad przepaścią tylko ptaki
gdybym mógł przewidzieć brak skrzydeł
nie doskwierałby tak bardzo

kilka występów dalej ubrana w skałę
powiedziałaś o jedno słowo za dużo
pod stołem rozdałaś karty
orgiami pisanymi taśmowo na maszynie
od poniedziałku aż po dzień siódmy
ślepo nasiąkając deszczem który on
wylewał na ciebie wiadrami

teraz płaczesz nie jestem mściwy
mój język już nie pamięta obrażony
ale na powrót tak bardzo
5
36 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

llukas13 12 lat temu
eh, facet daje się wodzić na pokuszenie tym imperatywem
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie