bez aury
•
w aureoli
brzydka pogoda
wczoraj się zabiłem
rozgrzeszony
po drugiej stronie
marzenia brzęczą
jak rozbite szkło
niedopite trunki
zalewają betonowe ulice
na leśnej polanie
patrzę
przez pryzmat nieba
światłem rozszczepionym
w szybie okna na świat
deszcz wciąż pada
w oddali tylko tęcza
na zegarze azyl
a na łóżku ty
diabelsko
naga jak prawda
brzydka pogoda
wczoraj się zabiłem
rozgrzeszony
po drugiej stronie
marzenia brzęczą
jak rozbite szkło
niedopite trunki
zalewają betonowe ulice
na leśnej polanie
patrzę
przez pryzmat nieba
światłem rozszczepionym
w szybie okna na świat
deszcz wciąż pada
w oddali tylko tęcza
na zegarze azyl
a na łóżku ty
diabelsko
naga jak prawda
naga jak prawda- taaa... To prawda... ( naga) ;))