Zimowa noc
•
Zmierzch niebieski napłynął na ziemię,
idzie noc długa,zimowa,
ziemia kuli się z chłodu,pod śniegiem,
nawet księżyc zmarznięty się schował.
Mróz maluje na szybach obrazy,
jakieś kwiaty i palmy z tropiku,
coraz ręce rozciera zgrabiałe,
lecz maluje,choć przemarzł do szpiku.
Srebrny księżyc zza chmur się wychyla,
lecz zaledwie wytknie łysą głowę,
białą chmurą szczelnie się otula,
bo mu cieplej gdy w chmurze się schowa.
Wielki Wóz jedzie niebieskim szlakiem,
Orion zastygł,w bezruchu,na mrozie,
a Woźnica,w przepastnym kożuchu,
drzemie,kuląc się z zimna na mrozie.
Jak by chmury się nagle rozpruły,
posypało płatkami na głowę,
a nim świt się uśmiechnął zimowy,
całą ziemię pokryła ponowa.
idzie noc długa,zimowa,
ziemia kuli się z chłodu,pod śniegiem,
nawet księżyc zmarznięty się schował.
Mróz maluje na szybach obrazy,
jakieś kwiaty i palmy z tropiku,
coraz ręce rozciera zgrabiałe,
lecz maluje,choć przemarzł do szpiku.
Srebrny księżyc zza chmur się wychyla,
lecz zaledwie wytknie łysą głowę,
białą chmurą szczelnie się otula,
bo mu cieplej gdy w chmurze się schowa.
Wielki Wóz jedzie niebieskim szlakiem,
Orion zastygł,w bezruchu,na mrozie,
a Woźnica,w przepastnym kożuchu,
drzemie,kuląc się z zimna na mrozie.
Jak by chmury się nagle rozpruły,
posypało płatkami na głowę,
a nim świt się uśmiechnął zimowy,
całą ziemię pokryła ponowa.