Wigilijny wieczór

Rozjarzyły się w oknach,

świąteczne choinki,

dym niebieski,

z kominów się snuje,

pachnie lasem i miodem,

suszonymi grzybami,

Matka,w kuchni,

wieczerzę szykuje.



Zmierzch zimowy osiada

na dachach i płotach,

już otulił

i krzewy i drzewa,

wiatr się zbudził wieczorny

i leciutkim powiewem,

na gałęziach jabłoni

pastorałkę wygrywa.



Poprzez wiejskie opłotki

idzie Boża Dziecina,

patrzy w okna

z radosnym uśmiechem,

a od chat rozświetlonych

głos kolędy dobiega,

"Bóg się rodzi..."

rozlega się echem.



Zairzał Jezus do chaty,

przez oszronioną szybę

gdzie przy stole

wolne miejsce dla gościa,

może właśnie to miejsce

dla Niego przeznaczono,

wszedł do chaty

i z ludźmi pozostał.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie