Reminiscencje
•
Dopaliły się lampki
na choince świątecznej,
wyżarzyły wzruszenia
i życzenia najlepsze,
jeszcze resztki opłatków,
jak śnieg suchych i białych,
nie spożyte,na próżno,
na spóźnionych czekały.
Już nie przyjdą,niestety,
za daleka im droga
choć zapewne by by chcieli,
ale dotrzeć nie mogą,
lecz choć pewność mam tego,
że to dziś się nie stanie,
dla nich trzymam opłatek
na obrusie i sianie.
A,za oknem,noc mroźna,
rozjaśniona gwiazdami
i ta cisza świąteczna
rozwieszona nad nami,
mrok się snuje cieniami,
pod ścianami i płotem
i rozwiesza w mym sercu
poświąteczną tęsknotę.
na choince świątecznej,
wyżarzyły wzruszenia
i życzenia najlepsze,
jeszcze resztki opłatków,
jak śnieg suchych i białych,
nie spożyte,na próżno,
na spóźnionych czekały.
Już nie przyjdą,niestety,
za daleka im droga
choć zapewne by by chcieli,
ale dotrzeć nie mogą,
lecz choć pewność mam tego,
że to dziś się nie stanie,
dla nich trzymam opłatek
na obrusie i sianie.
A,za oknem,noc mroźna,
rozjaśniona gwiazdami
i ta cisza świąteczna
rozwieszona nad nami,
mrok się snuje cieniami,
pod ścianami i płotem
i rozwiesza w mym sercu
poświąteczną tęsknotę.