Reminiscencje

Dopaliły się lampki

na choince świątecznej,

wyżarzyły wzruszenia

i życzenia najlepsze,

jeszcze resztki opłatków,

jak śnieg suchych i białych,

nie spożyte,na próżno,

na spóźnionych czekały.

Już nie przyjdą,niestety,

za daleka im droga

choć zapewne by by chcieli,

ale dotrzeć nie mogą,

lecz choć pewność mam tego,

że to dziś się nie stanie,

dla nich trzymam opłatek

na obrusie i sianie.

A,za oknem,noc mroźna,

rozjaśniona gwiazdami

i ta cisza świąteczna

rozwieszona nad nami,

mrok się snuje cieniami,

pod ścianami i płotem

i rozwiesza w mym sercu

poświąteczną tęsknotę.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie