Próba

Boso iść przez kałuże,

po deszczu rozlane

który pluszcząc wesoło

spadł dzisiaj nad ranem,

płoszyć żaby zielone,

w porzeczkowym krzewach,

ptaka zbudzić w jaśminie,

niech wesoło śpiewa.

Potrząsać gałązkami

na rozkwitłej gruszy

i białymi płatkami

na ziemię poprószyć.

Przechodząc koło sadu

wzdłuż starego płotu,

przypomnieć sobie młodość

i dziecinne psoty,

wziąć kawałek patyka

i trzymając w dłoni,

zagrać nim na sztachetach

jak na ksylofonie,

przystanąć przed kamieniem,

mocno zamknąć oczy

i,jak kiedyś bywało,

próbować przeskoczyć,

jeżeli się nie uda

i nabijesz guza,

będzie to oznaczało,

że już jesteś duży,

wtedy daj za wygraną

i wziąwszy laseczkę,

podreptaj powolutku

wydeptaną steczką.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie