Pożegnanie
•
Bye,bye!America,
głosem pełnym wzruszeń
wołam,
bo teraz pożegnać Cię muszę.
Byłaś mi Matką
przez osiem lat długich
i nie wiem czy na świecie
jest kraj taki drugi,
który przygarnia i przeżyć pozwala,
obcym,
wygnańcom od Ojczyzny z dala.
Żegnam Cię,
ziemio marzeń ludzi wielu,
która i dla mnie
byłaś przyjacielem,
jestem pełen wdzięczności
za to,co mi dałaś,
że dla mnie
Matką prawdziwą być chciałaś.
To tutaj kwitły najpiękniejsze kwiaty,
mojej poezji
i zimą i latem,
zabiorę je ze sobą,
jak miłe wspomnienia,
których bym,
na wartości żadne nie zamienił,
zasadzę je w Ojczyźnie,
choć nie tak bogatej,
ale mojej,własnej,
bo to polskie kwiaty.
Powracam do Ojczyzny,
jak wracają ptaki,
po długiej,mroźnej zimie
daleko od Kraju,
Tobie,na pożegnanie
pomacham skrzydłami,
jak wracające ptaki skrzydłami machaja
i widząc jak w oddali,
coraz bardziej znikasz,
prześlę jedno życzenie
-God Bless,America!
głosem pełnym wzruszeń
wołam,
bo teraz pożegnać Cię muszę.
Byłaś mi Matką
przez osiem lat długich
i nie wiem czy na świecie
jest kraj taki drugi,
który przygarnia i przeżyć pozwala,
obcym,
wygnańcom od Ojczyzny z dala.
Żegnam Cię,
ziemio marzeń ludzi wielu,
która i dla mnie
byłaś przyjacielem,
jestem pełen wdzięczności
za to,co mi dałaś,
że dla mnie
Matką prawdziwą być chciałaś.
To tutaj kwitły najpiękniejsze kwiaty,
mojej poezji
i zimą i latem,
zabiorę je ze sobą,
jak miłe wspomnienia,
których bym,
na wartości żadne nie zamienił,
zasadzę je w Ojczyźnie,
choć nie tak bogatej,
ale mojej,własnej,
bo to polskie kwiaty.
Powracam do Ojczyzny,
jak wracają ptaki,
po długiej,mroźnej zimie
daleko od Kraju,
Tobie,na pożegnanie
pomacham skrzydłami,
jak wracające ptaki skrzydłami machaja
i widząc jak w oddali,
coraz bardziej znikasz,
prześlę jedno życzenie
-God Bless,America!