Narew

rzeko moja,wodo rozpluskana,

welonami rannej,białej mgły owiana,

roziskrzona promieniami wschodzącego słońca,

bystrą fala,w ciągłej gonitwie pędząca.



Rzeko moja,meandrami płyniesz

pomiędzy pagórkami,w szerokiej dolinie,

później się wydostajesz na wolne przestworza

i wolniej,lecz rozlewniej,podążasz do morza.



Rzeko moja,rozgadana wodo,

ileż mi naszeptałaś kiedy byłem młody,

na twoim brzegu siadywać lubiłem

starając się zrozumieć twą mowę zawiłą.



Wodo moja,urokliwa rzeko,

czy jeszcze na mnie,zbłąkanego,czekasz?

czekaj,ja wrócę do ciebie przez morza,

aby,przed końcem,w tobie się zanurzyć.



Przepłynę ciebie z wioślarzem Charonem,

z mojego brzegu na przeciwną strone,

tylko się nie martw,że już będziesz nie tą,

nie moją Narwią tylko rzeką Letą.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie