Mój testament
•
Na wiejskim cmentarzyku
pod płaczącą brzozą,
gdy umrę,niech najblźsi
moje kości złożą.
Na grobie siejcie trawę
i kwiaty posadźcie,
a w głowach mej mogiły,
polny kamień kładźcie.
Zróbcie prostą ławeczkę,
z deseczki sosnowej,
będziesz siadać na niej
moja,smutna Wdowo.
Będziesz czytać wiersze,
z których nieraz kpiłem,
pokazywać obrazki,
które tak lubiłem.
Będziemy wspominać
złe i dobre chwile,
szczęście co odfrunęło
jak barwne motyle.
Tylko nie płacz,Kochana,
bo będę żałować,
że nie mogę,jak dawniej,
Twoich łez scałować.
Proszę byś przebaczyła,
że nie wypełniłem
wielu z moich obietnic,
które Ci złożyłem.
Pamiętaj tylko dobro,
wymaż zło z pamięci,
byłem tylko człowiekiem
niczym innym więcej.
pod płaczącą brzozą,
gdy umrę,niech najblźsi
moje kości złożą.
Na grobie siejcie trawę
i kwiaty posadźcie,
a w głowach mej mogiły,
polny kamień kładźcie.
Zróbcie prostą ławeczkę,
z deseczki sosnowej,
będziesz siadać na niej
moja,smutna Wdowo.
Będziesz czytać wiersze,
z których nieraz kpiłem,
pokazywać obrazki,
które tak lubiłem.
Będziemy wspominać
złe i dobre chwile,
szczęście co odfrunęło
jak barwne motyle.
Tylko nie płacz,Kochana,
bo będę żałować,
że nie mogę,jak dawniej,
Twoich łez scałować.
Proszę byś przebaczyła,
że nie wypełniłem
wielu z moich obietnic,
które Ci złożyłem.
Pamiętaj tylko dobro,
wymaż zło z pamięci,
byłem tylko człowiekiem
niczym innym więcej.