Mazowiecka wierzba
•
Ej,równino mazowiecka,
szmaragdowy błoniu,
przecinkami wierzb znaczona,
tabunami koni. A,te wierzby zadumane,
z kołtunem gałęzi,
a te konie kare,gniade,
stoją na uwięzi.
Smutku pełna i zadumy,
wierzbo mazowiecka,
ułożę się obok ciebie
i usnę jak dziecko.
A ty wierzbo przyjaciółko
ukołysz wędrowca,
niech odpocznie biedaczysko
po życia manowcach.
Napój go sokami swymi,
z zielonej korony,
bo,po długim wędrowaniu
jest bardzo spragniony.
Ukołysz go kołysanką,
matczynym śpiewaniem,
przywiąż mocno wicinami,
niech już tu zostanie.
szmaragdowy błoniu,
przecinkami wierzb znaczona,
tabunami koni. A,te wierzby zadumane,
z kołtunem gałęzi,
a te konie kare,gniade,
stoją na uwięzi.
Smutku pełna i zadumy,
wierzbo mazowiecka,
ułożę się obok ciebie
i usnę jak dziecko.
A ty wierzbo przyjaciółko
ukołysz wędrowca,
niech odpocznie biedaczysko
po życia manowcach.
Napój go sokami swymi,
z zielonej korony,
bo,po długim wędrowaniu
jest bardzo spragniony.
Ukołysz go kołysanką,
matczynym śpiewaniem,
przywiąż mocno wicinami,
niech już tu zostanie.