Anons

Byłem wtedy w kawiarni,

tylko ze sobą byłem,

popijałem pół czarnej

gdy Pani się zjawiła



Pani była ze sobą,

samiutka Pani była,

usiadła Pani obok

i kawę zamówiła.



I wtedy to się stało,

że ręka mi zadrżała,

choć kawy było mało,

to jednak się wylała.



Pani na mnie zerknęła

króciutko,ze zdumieniem

i zaraz powróciła

do swego ciastka z kremem.



Pierścionek Pani miała

i złotą bransoletę,

a ja się zachowałem

jak ten,ostatni kretyn.



Chciałem usprawiedliwić,

niezgrabne zachowanie,

lecz nim się odważyłem

obok nie było Pani.



Więc,ten anons nieśmiały

nie może Panią dziwić,

zobaczyć Panią chciałem

i się usprawiedliwić.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie