lingwista

Humoreska
uczę się hiszpańskiego
bo gdy pojadę na Majorkę
chciałbym zaimponować ciemnookiej
Ysabel z Barcelony

wkuwam też english systematycznie
gdyż z chłodną Brendą
mam ochotę pogwarzyć przy cup of tea
o weekendowych balach w pubie

rosyjski niemiecki francuski włoski
mam w dwóch paluszkach
skandynawskie wschodnie i azjatyckie
wyklepane w jednym kciuku

nie wiem tylko w której szkole
mógłbym poznać język koński
koń ma tyle do zarżenia

wysłuchałbym jego bajek
o pełnych snopków i kartofli wozach
zapytałbym jak smakuje siano
oraz czy woda niezbyt zimna w wiadrze

kto by mnie nauczył mówić po kociemu
zrozumiałbym kocią muzykę
gdyż teraz nie wiem
czy to blues czy rock dachowy

interesowałbym się też lengłidżem mrówczym
pszczelim z dialektem miodu lipowego
pingwinim slangiem podlodowcowym
słonio afrykańskim
czy też tygrysim łowiecko-morderczym

to na początek

ciekawe kiedy ktoś wpadnie na pomysł
by uczyć ludzi języków
nie tylko ludzkich
oferty proszę składać na adres............
3
56 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
więc jest jeszcze język aniołóf...
P
PumaSniezna 11 lat temu
podoba mi się twój wiersz i twój pomysł jeżeli chodzi o poznanie języka zwierząt. W końcu wiedziałabym o czym mruczy mój kotek , co mówi królik kiedy głaszcze jego uszy i na jaką cholerę moje psy nieustannie szczekają :-)
Helen 11 lat temu
he he..
tomek1972 11 lat temu
ponoć szkoła języków takich na wigilię jest otwierana, ale nie ryzykowałbym
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie