obszar nieciągłości

zawieszenie
próżnia samoistna
jak pusty tygiel alchemika
bez szans na filozoficzny kamień

zawieszenie jakby wszystko zamarło
w jednym oddechu złapanym w kadrze
obszar nie istnienia
nieciągły wymiar liniowego wzoru

pustka zamrożona w krę
na morzu emocji
zaludniony wymiar pustyni
ogarnia to co żyło

bezkresne kalendarze zdarzeń
mijaja jak kartki bez dat
marazm rozlany w butelki
dni zamkniętego wyrazu

obchodzę jak pułapkę
wilczy dół dla marzeń
a jednak linie logiki
daja nadzieję
6
111 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
to się zdecyduj na coś :)
pańcia 13 lat temu
dwie ostatnie zabieram - adoptowuję :))
duch44 13 lat temu
decyduję zawsze na jedno na nadzieje dwie ostatnie o tym
pańcia 13 lat temu
dlatego właśnie zabieram to co mi bardzo na najbliższy czas potrzebne...
duch44 13 lat temu
to bardzo stary pomysł wiesz ten wiersz był proza sam temat zresztą
pańcia 13 lat temu
Prozą powiadasz? To ciekawe, kiedyś pewien mój zaprzyjaźniony poeta, satyryk, tłumacz, tekściarz, dziennikarz i aktor (człowiek orkiestra!!!), namówił mnie do pisania również prozą - ponoć paradoksalnie taki zabieg bardzo pomaga warsztatowi poetyckiemu. I coś w tym jest - tak sobie myślę. :)
duch44 13 lat temu
kiedyś pisałem proza duzo
pańcia 13 lat temu
ja czasem pisuję. i jestem w trakcie dużej formy - powieść. Tyle, że ją tak zrywami. ale obiecałam sobie, że dokończę. :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie