Narodziłem się

O życiu
bezgrzeszność przeminęła
stos dokonanych rzeczy
wrzuciłem do szuflady

a tu nagle w jasna noc
księżyc coś powiedział
miłośnie jak nigdy

jak zwiastun
dzisiaj dobry
stary zbój

przeszłość
w jednej sekundzie
gdzieś odeszła

tylko z oddali
skomle jak pies
słyszeć uparcie nie chcę jej

rankiem sokoła spłoszyłem
i tak sobie myślę
chciałbym dalej ja on

co chwila sprawdzam
mój czas
zamilknać kazałem budzikom
nie gorszą mnie już
nowe słowa uczę sie ich

wchłaniam ich treść
spragniony by żyły
we mnie siłą

mruga do mnie teraz
zielonym okiem nadzieja
dałam tobie szansę
to ją bierz
18
172 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
powstał w ciekawy sposób do pietnastu słów które z góry stanowiły założenie reszta juz kwestia inwencji taki warsztacik mały
spiro136 13 lat temu
Fajna jest taka nadzieja :D
Beatrice 13 lat temu
wiersz ciekawy, podoba mi się, zwłaszcza końcówka :-) ewentualnie poprawiłabym: w jednej sekundzie i uparcie nie chce jej słyszeć, ale to Twój wiersz, pozdrawiam :-)
duch44 13 lat temu
nie wiem czy się narodził...
DARTANIAN 110 13 lat temu
Kasuj duchu jej komenty bo są poniżej wszelkiej krytyki
Pozdr
jagodka20 13 lat temu
Stanger Grunt to minusik - Tak brzmi twoja zasada. Jedni wolą plusiki ty minusiki (taki wrodzony indywidualizm) Jak słodko dawac minusiki. O minusik, o komuś pojade - O jaka ze mnie słodka Madame Stanger ah ah ... dwa minusiki i jest plusik :P Ty sie widze dobrze tu bawisz :D
jagodka20 13 lat temu
czyny twe przeczą słowom - też słysze to któryś raz. Ja sobie przecze a Ty sie powtarzasz - piękna kompozycja
Smok 13 lat temu
Niektórzy z zacięciem duchowym, postrzegają narodzenie się jako powrót do źródeł, odnalezienie utraconej części (może być i – Katarzyny Blum) siebie. Pozdrawiam
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie