Duszę się

nie pomaga otwarte okno
zamknięte oczy
od patrzenia

powłoka dni
zasklepiła się
przypomina zastygłą lawę

oparami zdarzeń
przesycone powietrze
jak pokój palacza

kolejny papieros
nie rozwiązuje nic
wódka ma smak dziegciu

łykam i nadal czuję
dziwne
poskromiłem bestię

a może tak mi się
wydaje
to tylko złudzenie
para – optyczne

zaciśnięte zęby
mówią do siebie
między wierszami

jakby od nadmiaru słów
zapomniały już ich znaczenia
w zamkniętym kręgu dobro i zło
toczą spory

otwieram okno
jakbym chciał wyjść
przez nie

nie wychodzę
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
paranoja ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie