Sztorm na Bałtyku
Sztorm na Bałtyku trzeci dzień wieje. W nocy całą plażę objął ,mokry piasek po sobie zostawił. Kuracjuszka dziś morze podziwiała które się burzyło z daleka pieniło , białą grzywą o brzegi biło.Szumiało ,huczało i ciemny horyzont ukazywało.
Dzika fala z pyska na całą plażę z głębin morza
się wylewała która dzieciom zabawki z piaskownicy oddawała.Wiaderka ,szpadelki ,foremki kolorowe
całe które im latem zabrała.
Bale które przy uśpionym Bałtyku kuracjuszka
na spacerze przekraczała morzem były zalane, tylko słupy metalowe przy nich stały które o
niebezpieczeństwie ostrzegały.
Niebo się przecierało już tak ciemne nie było , gdzie nie gdzie biały obłoczek się ukazał i wody od horyzontu nieba kolorem odznaczał
Dzika fala z pyska na całą plażę z głębin morza
się wylewała która dzieciom zabawki z piaskownicy oddawała.Wiaderka ,szpadelki ,foremki kolorowe
całe które im latem zabrała.
Bale które przy uśpionym Bałtyku kuracjuszka
na spacerze przekraczała morzem były zalane, tylko słupy metalowe przy nich stały które o
niebezpieczeństwie ostrzegały.
Niebo się przecierało już tak ciemne nie było , gdzie nie gdzie biały obłoczek się ukazał i wody od horyzontu nieba kolorem odznaczał