Przejażdzka meleksem

Od siebie
Za nim Ciechocinek pożegnałam meleksem się przejechałam. W Wiśle nogi moczyłam i browarki piłam, promem przepływałam liczne mielizny spotkałam.

Wracając zabytkową warzelnię soli zwiedzałam
i park sosnowy odwiedzałam. Pałac Prezydencki
podziwiałam w starym stylu pobudowany i pięknie odrestaurowany.Żołnierze z misji pokojowych w nim odpoczywali
i siły na dalsze wyjazdy nabywali .

Gdy sosnowy park za nami pozostał, pięknie utrzymane dywany kwiatowe w centrum miasta pachniały i swą urodą zachwycały.
Cokół ze znakami zodiakalnymi turystom się ukazał
i szpital uzdrowiskowy swą krasą witał, fontanna i ławeczki wokół niej stały i kuracjusze przy nim odpoczywali.

Na przeciwko kościół parafialny murowany w stylu barokowym pobudowany.
Gdy dalej meleksem zwiedzaliśmy
przy alejkach kwiatowych następny
wielki gmach drewniany się ukazał stary, zaniedbany i zrujnowany okna deskami załatane.

Na końcu alejek kwiatowych przez deptak prowadzących restauracja zdrojowa stała i gości muzyką i śpiewami witała. Tancerze w przerwach piwkiem się raczyli i do dwudziestej drugiej pod wielkimi parasolami tańczyli.

Liczne przedwojenne uzdrowiska w centrum miasta się ukazywały stare zrujnowane turystom objaśniono że obcy kapitał się za odnawianie ich zabiera
w nie inwestuje i je wykupuje.

Krańce miasta uzdrowiskowego zadbane nowymi domami wczasowymi udekorowane.
0 2
22 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

macies 8 lat temu
nie wierzę, że z opisu własnej wycieczki można zrobić wiersz.


Nie wierzę! I nie uwierzyłem :)
D
donata 8 lat temu
Drogi macies staram się pisać ładnie z lekką dozą dowcipu wiem słabo mi to wychodzi nie jestem poetką tylko wierszokletką serdecznie pozdrawiam
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie