Drastyczne pożegnanie z morzem

Wspomnienia
Koniec wypoczynku nadszedł
z morzem pożegnać się chciałam .
Sto metrów od budynku sanatoryjnego
przejście metalowe olbrzymie stało
i kuracjuszy do zejścia na plażę zapraszało.

Przy schodach Pogotowie ,Policja stała
przez lornetki w głąb morza spoglądała.
Zapytałam -co się wydarzyło
gdyż nowości na tafli morskiej nie widziałam .

Świeżo przybyła na rozszalałym Bałtyku
łódź przewróconą pokazywała która wszystkim
nowo przybyłym krew w żyłach mroziła,
gęsią skórką robiła i włos na głowie jeżyła.

Z portu ślizgacze przybyły łódź okrążały
i po jej spenetrowaniu do portu powracały.
W popołudniowych godzinach
jeszcze raz ze szlaku turystycznego
w głąb wód spojrzałam .

Morze się wyciszyło ,uspokoiło tylko
ta niby - łódź wciąż tam była.
Ptaki morskie na niej siedziały
i odpoczywały.
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 6 lat temu
Iron piękne morze posiadamy i nad inne akweny morskie wybierać się nie musimy,dziękuję za czytanie i ocenę serdecznie pozdrawiam
D
donata 6 lat temu
Żółty długo mnie lekceważyłeś stęskniłam się,dziękuję za odwiedziny i ocenę,serdeczności
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie