Pożarta

Miłosne
Upoluję cię o świcie
na ścieżce do wodopoju
pośród stada sępów
przy chichocie hien
zasiądę do stołu
lew je pierwszy
dobiorę się do twego serca
pożrę w całości
w uścisku potężnych szczęk
pęknie delikatna czaszka
nie zmarnuję żadnej z twoich myśli
przełknę każde twoje spojrzenie
skryte w szklistych oczach
z czerwienią języka wyrwę
wszystkie niewypowiedziane słowa
wychłepcę krew gorącą
nie roniąc ani kropli
jednocząc nasze dusze
nasycę się twoim ciałem
innym zostawię niewiele
nie lubię się tobą dzielić
pękając z przejedzenia
ułożę się w cieniu szczęśliwy
nikt mi już ciebie nie odbierze
9 5
97 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

oskar 13 lat temu
Może chwilami ma mieszane uczucia... pęknie delikatna czaszka, skryte w szklistych oczach... wiersz jest świetny! Zaborczość uczuć... tak! ;)))))
Sebastian Dema 13 lat temu
rozpisałeś się ... nie na żarty :)
takietam 13 lat temu
fajny pomysł ale ..w uścisku potężnych szczęk
pęknie delikatna czaszka to mi się nie bardzo podoba,kochający wysysa raczej mózg przez oczodoły albo przez nos jak dawni egipcjanie
TeophilusLupus 13 lat temu
najbardziej spodobały mi się dwa przedostatnie wersy :)
w zasadzie powinny stanowić osobny utwór ;)
kasjana 13 lat temu
o tak wyssij jej mózg ..będzie posłuszna
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie