Krok do wieczności

Mierzę krokami płynący czas
szybko przebywam tak wiele lat
czasem jak wariat biegnę pod prąd
byle przed siebie daleko stąd

bywa że czasu porządek rwę
i przez chwil parę gdzieś w miejscu tkwię
czasem popadam w letargu sen
sprzed oczu tracę wędrówki cel

życie się wije jak górski szlak
z głębi przeszłości w nieznany czas
kroki wciąż mierzą miesiące dni
a biel przyszłości na szczytach lśni

gdy schyłku czasu zobaczę znak
przepaść kończącą forsowny marsz
z ciemnej otchłani wypełznie mrok
a ja wykonam ostatni krok
10 6
112 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

doktorek 11 lat temu
O jakim fanatyzmie piszesz?
K
kaja-maja 11 lat temu
do wieczności nie każdy zdąży,jak tez nie każdy ma pieniądze na czas,może dlatego ta wieczność ZUS-u ginie w swojej chorowalności
a wieczność bogaci,jak też bez granic nie ten biedny co ma słowo na ostatnią godzinę jak i otchłań przepiękną,co najpięknieszą pogodę ma w:):)
doktorek 11 lat temu
London ciekawa interpretacja, choć w sumie to pisałem o tym życiu. O tym, że czas od przeszłości do przyszłości można przemierzać krokami. Ot takie przedstawienie czasoprzestrzeni. A ostatni nasz krok to śmierć. W ten, czy inny sposób wieczność będzie płynąć po naszej śmierci, ale nie wybiegałem do życia pozagrobowego, a tym bardziej nie czyniłem żadnych religijnych wstawek.
doktorek 11 lat temu
A biel w kontekście przyszłości miała symbolizować to, że jest nieznana.
doktorek 11 lat temu
Biel lśni w Słońcu i to tak, że czasem zimą można oślepnąć. Biała kartka to pusta kartka, wiec biel jak żaden inny kolor nadaję się do pokazania nieznanego. Czegoś co dopiero czeka na zapisanie.
Helen 11 lat temu
Podoba mi się 3 i 4 strofa:) mimo iż pierwsze 2 nie są złe:) Porównanie życia do górskiej drogi mi się podoba..co prawda jest piękna ale też i niebezpieczna..pozdrawiammm:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie