wsiąkła
•
Ścisnęło mnie w gardle, kiedy zadrżała ostra ich w tangu gorąca impreza. Patrzyłem w jej oczy pot cisnął się głęboko do wewnątrz spodnie lepiły się do pośladków. Jej krzyk wyjące syreny i motłoch wszechobecny ściskany tabunami kurzu przenikał, dusił, niszczył wręcz, co przed chwilą było dla mnie najmilszą rozkoszą. Stłumione wewnętrzne uczucie, kwiliło jak szloch dziecka z urwaną ręką przez granat na wojnie. Spuszczona kurtyna, spuszczone drżące powieki. Niespełnienie. Wsiąkała powoli.