pisk

Kipi wciąż kpisz

słowa w zaroślach utykają,
kurze stopki pod oczami
pepeszka dała nam dobrze popalić.

Miej litość
gasząc papierosa
niechciane dziecko
zasypia.

Nie przytomność.

W pomrukach lamentuje.

Moje uczucia do ciebie się nie zmieniają.
Równolegle drapię dzisiaj styropianem o szybę, paznokciem
złamanym o blat stołu.
2
11 odsłon 0 komentarzy
Tagi: #Pisk

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie