Esencja rzeczywistości

Pod balkonem.
Słowiki na drzewach śpiewają.
Marzą o bezpowrotnym śniegu.
Na ciepłych parkanach, przydrożni kloszardzi.
Bezdomni piją wino.
Klaustrofobiczna przestrzeń zmieszana z pachnącym od pustych butelek....
Zawiało chłodem, nasze nieprzemakalne buty w zwątpieniu maszerują ku nowej prawdzie nas samych.
Sztuka istnienia.
Marzenia prawdopodobnie zawsze się spełniają.
2
41 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
Hmmm... moje gratulacje, cóż mogę więcej... jednak w 6 i 7 wersie brakuje mi jednego wyrazu... Może mam złe odczucia... Pozdrowienia.
czosnek 13 lat temu
dziękuję lisiu Pozdrawiam.
SrokerS 13 lat temu
całkiem całkiem :)
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie