dzikość

Narzucono mi ponownie betonowy płaszcz

W sylwestrową noc wybuchają w głowie śmiertelne fajerwerki.

Tu nie ma asymilacji, debil za debilem debil.

Na głowię przywieszono mi wisiorek z kondorem
Nie jestem ludobójcą, choć dzisiaj muszę kraść
Nie obyte prostytutki słuchają zarzynania
Alfonsy w koło nas
Huśtawki nastrojów
Każdy z nas jest
Sam.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie