Złudne marzenia
•
Codziennie okłamuje serce
karmiąc się resztkami nadziei.
We własnych snach szukam wciąż ciebie
w otchłani swej beznadziei.
Po drzewie marzeń szłam wytrwale
wciąż łamiąc gałęzie suchych dni.
Wpatrując się w oczy wspaniałe
szukałam naszych szczęśliwych chwil.
Czy miłość ma swój port docelowy?
Czy wciąż błądzi w oceanie bycia?
Serce to statek niedokończony,
który wyrusza na głębie życia.
Jak ślepiec znów szukam tego światła
macając szare ściany swej celi.
Jak strasznie nisko dzisiaj upadłam
- anioł w wiecznie zbrudzonej bieli.
karmiąc się resztkami nadziei.
We własnych snach szukam wciąż ciebie
w otchłani swej beznadziei.
Po drzewie marzeń szłam wytrwale
wciąż łamiąc gałęzie suchych dni.
Wpatrując się w oczy wspaniałe
szukałam naszych szczęśliwych chwil.
Czy miłość ma swój port docelowy?
Czy wciąż błądzi w oceanie bycia?
Serce to statek niedokończony,
który wyrusza na głębie życia.
Jak ślepiec znów szukam tego światła
macając szare ściany swej celi.
Jak strasznie nisko dzisiaj upadłam
- anioł w wiecznie zbrudzonej bieli.