ukazana w szklance wódy

zobaczyłem coś śmiesznego
śmietnik uszy moje mazał
kakofonią i do tego
coś świńskiego mi rozkazał

gnój niechlujnie się podniecił
wypił cały gin i tonik
i za tobą w pogoń rzucił
niczem wielki pasikonik

wspak okazja odczytana
wieje nie żywiąc uczucia
wielkie przy tym robiąc kroki
a ja przy tym zrywam boki
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie