południe południowy wschód

w porywach do sześćdziesięciu
południe południowy wschód
róże nie kłamią
szepczę do wiatru słodka
jedna może doleci

kiedyś zobaczę te topole
co godzinę rozkołysane
błękitnie czystym brzmieniem trąbki
nawet nie zauważysz
kiedy będę blisko

czarne herbaty zmieszam z najczarniejszymi kawami
nawet spać już nie umiem
bez zwykłej tęsknoty
5
76 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Tomasz Halman 14 lat temu
Monika, w takim razie, cofam to, co poprzednio powiedziałem. Masz słuszność, jestem gapa, copelza wybacz,moja skucha ;)
Młoda 14 lat temu
zakończenie? świetne.
monicarose 14 lat temu
tym razem przemówiłeś do mnie :) Cop .
Moonsee 14 lat temu
Tomku, raczej Copelza miał na myśli liczbę mnogą ;) Przyznam szczerze, że muszę zacumować na dłużej i dokładniej się wczytać w ten wiersz, co też nastąpi jutro, bo dziś padam z nóg ;) Pozdrawiam.
DESSA 14 lat temu
zgadzam się z Młodą. :-))))
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie