masz czas

w bezzłościach patrz w spieczony chleb
z rzuconych kości czytaj niewzruszone
ukrywam dłonie za plecami
bo puste
a brud pod paznokciem nie hańbi
trzeba mieć paznokcie

pozłoty nie zdzieraj szwedzką stalą
zostanie nieśmiertelny granit
toczony wodą i wiatrem
spękany
zobojętniały będzie patrzeć
na z góry powtarzalne

i nie kończ wodzić nigdy nie kończ
obrani z grzechu stajemy się piaskiem
możesz utonąć za prawdę
czysta
albo spłonąć stosami rumieńców
na targu duszy i ciała
13
136 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
wolę już ten piasek i stosy rumieńców :)
xyxyx 14 lat temu
Lubie romantycznie,ale...,tu jest tak do dobitnie do istnień
Wiktor Goriaczko 14 lat temu
time is money - szmal to wódka - pijmy wódkę , bo szkoda czasu
muszelka 14 lat temu
jest w tym wierszu sporo rekwizytów, nie pomyślałeś żeby zrobić z jednaego dwa wiersze? wywaliłabym spękany, z autopsji pamiętam kiedys ktoś mnie ochrzanił za uzycie takiego słowa w wierszu, bo brzmi zle
muszelka 14 lat temu
albo zamiennik
takietam 14 lat temu
...obrani z grzechu stajemy się piaskiem...-się identyfikuję z tym wynalazkiem a co do reszty rzeczywiście korzystam z tytułu,mam czas
JKZ007 14 lat temu
Tak to już jest:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie