leniwa warijacja o jesieni

Egzystencjalne
miedzy opadłą z koron listością
poszukam w cieniu ostatniej zieleni

niech pomarszczona ręka lata
grymasem goni pieśń kulisa
tam ślady lisa i dziwnie ważkie
nieokiełznane pędy dzisiaj
ech
za poważnie byłoby właśnie
lepiej posprzątać myśli z odpadów
podwinąć ogon mlasnąć i zasnąć
ech
i zapisać się do nadziadów
4
21 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie