coś mie tu zalata

Miłosne
Nie pociłem się długo, albo nawet wcale,
Bo nie lubią tutaj płynów ustrojowych.
Jakże tu wrócić z tarczą w jeszcze większej chwale,
Nie wzbudzając przy tem nastrojów bojowych.
Po co deptać podłogi tyle co obmyte
Nogami zaśmierdłemi co obute w glany.
Na cóż sięgać po gąsior, jak wszystko wypite.
Żeby nasrać jeszcze, jak już narzygane?
Owóż jestem tu z wami, żeby wąchać smrodek
Taki swojski, jak własny, domowy wychodek.
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 14 lat temu
i jak mam Ci to skomentować skoro wiersz jest nieelegancki? potrafisz pisać ciekawsze rzeczy:)
Lady Ann 14 lat temu
Temat łeeee! ale właśnie tak to wygląda ;)
muszelka 14 lat temu
Czy każdy zmartwychwstały tak zniesmaca?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie