bajka

kiedy jeszcze był młodym pomocnikiem ogrodnika poprzysiągł sobie wyhodować czarną różę
krzyżował szczepił doglądał i pieścił w sobie to marzenie przez niekończące się zimy
otoczył wysokim murem różany ogród a wkrótce nadszedł taki czas że nieciekawi ludzie przestali dostarczać mu pożywienie a środki higieny intymnej stały się czymś zupełnie nieistotnym
żył ziemią i różami oddychał płatkiem i cierniem
kiedy ostatni raz go słyszałem gwizdał za płotem jakąś żałosną melodię
nie tak dawno jakiś bogaty urzędnik wykupił tę parcelę będzie stawiał tam sklep z używaną żywnością
buldożer przewrócił mur i oczom zazdrosnych mniej operatywnych urzędników ukazał się ogród porośnięty zdziczałymi pędami czarnych jak węgiel płatków.
przez wszystkie te lata administratorzy smołowali dachy sąsiednich budynków a uczeni robotnicy ergonomicznie zlewali resztki smoły na zapomniany skrawek cudzego marzenia
Bo widzicie w przyrodzie naturalnie czarny kolor nie istnieje.
8
123 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
też jesteś zajebisty
spiro136 13 lat temu
Buraki byli i tyle...dziwne jest piękne...
copelza 13 lat temu
tą czy tę parcelę? cholera
E
ekspresja 13 lat temu
czarny to nie znaczy ze kornikowski
E
ekspresja 13 lat temu
podoba mi sie ten koloryt robotniczy
muszelka 13 lat temu
a czarne koty to co, to co?? te od bajkowych czarownic ma się rozumieć! aj! wszystko można sobie wymyślić, byleby bajka powstała :D
muszelka 13 lat temu
tą i tę jest poprawnie językowo, współczesnie
muszelka 13 lat temu
ergonomicznie, lub energetycznie, co?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie